Co męski mężczyzna nosi w kosmetyczce? Z pewnością niewiele. Trochę rzeczy, które są zupełnie konieczne. Żadnych zbędnych żelów, maści i innych kobiecych szpargałów. Klasyczny facet nie ma także jednorazowych maszynek do zarostu.

W jego ekwipunku jest golarka z żyletkami albo prawdziwa, elegancka brzytwa do golenia. Golenie się takim czymś sprawia, że facet czuje energię. Kawał ostrego metalu trzymany w ręku to świetne wrażenie i naprawdę dokładne golenie. Do zestawu należy dodać zapomniany już pędzel do kremu, taki, jakiego używał twój dziadek. Wszystko, co musi mieć mężczyzna, który chce mieć więź ze swoimi przodkami z minionych stuleci. Który ma dość fikuśnych kosmetyków dla kobiecych chłopczyków. Brzytwa do golenia to przyrząd dla samca alfa, dziedzica wojowników i zdobywców świata.

brzytwa

Źródło: facetaria.pl

Bywa tak, że ręka zadrży i poleci krew. Prawdziwy mężczyzna nie będzie płakał, to pewne. Nie ma tu chwili na użalanie się, ranę należy opatrzyć. Kosmetyczka salon kosmetyczny szczecin w tym momencie transformuje się w podręczną apteczkę. Powinien w niej leżeć sztyft zawierający ałun, minerał świetnie zatykający niewielkie skaleczenia powstałe w wyniku bitewnego zamętu w łazience. Będziesz jak desantowiec na plaży Normandii, który zadrapany odłamkiem szybko opatruje ranę i natychmiast wraca do szturmu. Krwawienie zatrzymane, możesz walczyć dalej, żołnierzu. Widok krwi musi cię pokrzepić, wyzwolić pierwotne instynkty, o których posiadaniu nawet wcześniej nie wiedziałeś.

Gdy już wsadzisz lśniące ostrze brzytwy do futerału, czas zdezynfekować policzki. Nie myśl nawet o balsamach po goleniu, autentycznego mężczyznę ucieszy porządna woda kolońska, pachnąca mocą i energią. Tak właśnie ma pachnieć wojownik, a nie jakimiś kwiatkami i cukierkami. Po goleniu jak wyjdziesz z domu, z pewnością zwrócisz na siebie uwagę kobiet. Omamisz je swoim zapachem i prezencją spadkobiercy wojowników. W miejscu pełnym miękkich gości, płaczących nad najmniejszym zadrapaniem i obawiających się karaluchów, ty będziesz samcem alfa.

Źródło: facetaria.pl